Andy78

,,Urojenie Ateistyczne" film dedykowany wszystkim Ateistom :)

491 postów w tym temacie

Teraz, Gremczak napisał:

Odpowiadam Ci po raz trzeci. Uczynił to inteligentny konstruktor -człowiek.

Wcześniej pytałem, jak powstały komputery i sieć komputerowa a teraz podobnie jak Ty pytam czy mogły powstać inaczej niż przez skonstruowanie i wyprodukowanie przez ludzi? Widzisz róznicę?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, Gremczak napisał:

A co to ma wnieść do tematu?

A to ma wnieśc do tematu, że odpowiedziałem Ci skąd wziął sie człowiek. A Ty zapytałeś mnie czy mogł pojawić sie w inny sposób więc odpowiedziałem Ci że nie. Więc jeżeli chcesz dyskutować na jednakowych zasadach, to odpowiedz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 minut temu, antykierat napisał:

 pytam czy mogły powstać inaczej niż przez skonstruowanie i wyprodukowanie przez ludzi? Widzisz róznicę?

Mogły to za człowieka zrobić maszyny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, Gremczak napisał:

Mogły to za człowieka zrobić maszyny.

 

Naprawdę? Same maszyny? Tak bez żadnej ingerencji człowieka? A maszyny skąd się wzięły?

Edytowane przez antykierat

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
41 minut temu, Gremczak napisał:

A aniołowie mogli powstać same. czy nie?

Pamiętaj jesteśmy cały czas przy temacie konstruktorów i stwarzania przez tych konstruktorów/

To jeszcze odpowiedz mi na to pytanie

Edytowane przez Gremczak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, Gremczak napisał:

To jeszcze odpowiedz mi na to pytanie

Nie odpowiedziałeś do końca na poprzednie pytanie a skaczesz do aniołów. Trzymajmy jakiś porządek w dyskusji

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
9 minut temu, antykierat napisał:

Nie odpowiedziałeś do końca na poprzednie pytanie a skaczesz do aniołów.

Na jakie pytanie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Na jakie pytanie?

Czy sądzisz, że komputery, smartfony, tablety i sieć internetowa mogły powstać inaczej niż przez skonstruowanie i stworzenie przez inteligentnych konstruktorów?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 minut temu, antykierat napisał:

Czy sądzisz, że komputery, smartfony, tablety i sieć internetowa mogły powstać inaczej niż przez skonstruowanie i stworzenie przez inteligentnych konstruktorów?

Nie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To teraz odpowiedz na moje pytanie .

Czy aniołowie mogli powstać same, czy musiał ich ktoś stworzyć.

Edytowane przez Gremczak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ksiądz katolicki Jean Meslier był ateistą, choć do końca życia sumiennie wypełniając swe obowiązki w parafii (z lewej strony linki do fragmentów jego książki Testament). W całości do pobrania w DOC jęz. pol. tu szczególnie od str. 15 (na 218). 

Cytuj

Co to jest teologia?

Istnieje nauka, której przedmiotem są same rzeczy niezrozumiałe. W przeciwieństwie do innych nauk zajmuje się tym jedynie, co nie podpada pod zmysły. Hobbes nazywa ją królestwem ciemności. Jest to kraj, gdzie wszystko dzieje się według praw przeciwnych tym, które ludzie są zdolni poznać w świecie przez nich zamieszkanym. W tej cudownej okolicy światło jest ciemnością, oczywistość staje się wątpliwa albo fałszywa, rzecz niemożliwa staje się prawdopodobna, rozum jest przewodnikiem niepewnym, a zdrowy rozsądek przeobraża się w szaleństwo. Ta nauka nazywa się teologią. Teologia jest ustawiczną obelgą dla rozumu ludzkiego

To jeden z nielicznych kapłanów, który publicznie zaplanował przyznać swój pogląd. Jednak takich liderów religijnych jest zapewne  więcej, włącznie z wieloma papieżami, z tą różnicą, że do tego przyznać się nie chcą. 

Edytowane przez gambit
poprawione - od str. 15
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
18 hours ago, Sebastian said:

biblijna scena powołania apostołów - rybacy zostawili swego ojca i jego sieci i poszli z Jezusem w świat (na pewno znasz ten tekst i zapewne szybciej znajdziesz ten tekst w Biblii niż ja)

I dlatego ze apostolowie chcieli porzucic swoje rodziny to w pózniejszym czasie ewangelizacji ciagneli za soba swoje zony czy matki??

Mamy wzmianke o tym np w Liscie do Koryntian.

Poza tym nie sadze zeby Jezus który kladl nacisk na szanowanie swoich rodziców przyzwalal na taka praktyke jak porzucanie rodzin przez uczniów.

Sam zreszta umierajac zatroszczyl sie o byt swojej matki powierzajac Janowi jej opieke.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, Andy78 napisał:

I dlatego ze apostolowie chcieli porzucic swoje rodziny to w pózniejszym czasie ewangelizacji ciagneli za soba swoje zony czy matki??

Mamy wzmianke o tym np w Liscie do Koryntian.

Poza tym nie sadze zeby Jezus który kladl nacisk na szanowanie swoich rodziców przyzwalal na taka praktyke jak porzucanie rodzin przez uczniów.

Sam zreszta umierajac zatroszczyl sie o byt swojej matki powierzajac Janowi jej opieke.

nawet jeśli tak było, to i tak chrześcijaństwo i islam są podobnie krwawe i podobnie okrutne. Nie widzę żadnej wyższości jednego gówna nad drugim gównem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
58 minut temu, Sebastian napisał:

 Nie widzę żadnej wyższości jednego gówna nad drugim gównem.

Zawartość taka sama tylko opakowanie inne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 19.03.2017 o 08:03, antykierat napisał:

"Wszyscy ateiści świata, razem wzięci. Wygrażający stwórcy piąstkami w buncie przeciw Niemu wyglądacie jak robaczek na powierzchni  tej wielkiej Ziemi. Jak kropeczka w niewyobrażalnie wielkim wszechświecie stworzonym przez Wszechmocnego Boga"

To cytat z filmu  o którym dyskusja, dobrze opisujący waszą pozycję.

Jak można wygrażać komuś w kogo istnieje się nie wierzy?

W sporze o byty zamieszkałe gdzieś w kosmosie jest tyle niezdrowych emocji. Jak dyskusja sprowadza się do przypisywania intencji, to się aż nie chce w tym taplać. 

 

 

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

 

11 godzin temu, gruby drab napisał:

Jak można wygrażać komuś w kogo istnieje się nie wierzy?

zarzucanie ateistom, że "wygrażają stwórcy piąstkami" ma taki sam sens jak zarzucanie Andy'emu, Antykieratowi czy innym chrześcijanom, że "wygrażają piąstkami ALLAHOWI".

takie zarzuty są bez sensu i niepotrzebnie angażują emocje.

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez pukapuk
      Niezależnie od miejsca i czasu pochodzenia wierzeń religijnych kapłani twierdzą, że tylko dzięki ich kościołowi, modłom i obrządkom ludzie mają szansę żyć w raju — ta idea przyświeca każdej religii. Takie twierdzenie w sposób naturalny stawia inne religie i głoszone przez nich nauki w poczet fałszywych proroków, a ich odstępcze proroctwa uznawane są za nauki demoniczne i sekciarskie.
       
      Wszystkie obietnice przyszłych błogosławieństw opierają się o różne formy prorokowania, zrozumienia starożytnych pism i przepowiedni oraz przestrzeganie norm, które ustalają kapłani. Każda znana nam dziś religia jest wynikiem rozłamów spowodowanych otrzymaniem przez ich twórców od boga, jakiegoś zestawu proroctw i we wczesnej fazie powstawania taki odłam był nazywany sektą.
       
      W dużych wyznaniach takich jak islam czy chrześcijaństwo, w obrębie sekty głównej tworzą się ortodoksyjne grupy charyzmatyczne, które z czasem powodują kolejne schizmy i tworzą kolejną sektę. Właściwie nie ma spójnej definicji pojęcia sekta, a samo słowo w łacinie oznacza kierunek, drogę, postępowanie, zasady, stronnictwo, naukę. W odniesieniu do religii jest to ugrupowanie, które powstało w wyniku schizmy, czyli rozłamu wśród wyznawców. Popularną metodą zwalczania się poszczególnych sekt jest nazwanie sektą tych, którzy wierzą inaczej i twierdzą, że to oni są religią fałszywą, czyli pleć pleciugo byle długo.
       
      Ten opis zapewne znacie
       
      I teraz gdy ten opis z biblii przyłożymy do wszystkich sekt na ziemi to dochodzimy do ciekawego spostrzeżenia; przez przypadek w biblii napisano, że wszystkie religie - bez wyjątków żadnych -  na świecie znikną
    • Przez SJ23
      Trochę to przerażające. Brawa dla tego pana, za to że odważył się tam pokazać.
      Fanatyzm religijny to straszna rzecz. Filmik pokazuje jak daleką drogę muszą jeszcze przejść muzłumanie. 
    • Przez DreamMaster
      Witam . Wyjaśniam co mnie pobudziło do założenia tego tematu.Kiedyś jak jeszcze byłem czynnym świadkiem jehowy myślałem sobie że  jak ktoś odchodzi z  Organizacji  to robi to z 2 powodów:
       
      A. Za wysokie wymagania moralne( wolę np. przykopcić papieroska , nie podoba mi się abstynencja sekusalna przed ślubem itp)
      B. Nie zgadzam sie z interpretacjami  Bibli wg WTS.
       
      Wogóle lub prawie wogóle nie brałem pod uwagę że ktoś może odejść z organizacji  bo stracił wiarę i obecnie uważa postać Boga Jahwe , Armagedon , Królestwo Boże...  za fikcję.(Przyznam szczerze że jak zacząłem z czasem coraz więcej czytać forum to doznałem szoku że tylu ex-ów jest obecnie ateistami/agnostykami)
       
      Zastanawia mnie ile ludzi siedzi w Organizacji ze względów towarzysko-rodzinnych a w głębi są ateistami??. Jeśli chodzi o mnie to odrzucam  wiarę w Boga ale stricte Boga Biblijnego( Jak najbardziej na podstawie złożoności świata wierzę że istnieje jakiś Projektant) więc można w sumie powiedzieć że jestem exem(co prawda całkowicie na zebrania przestałem chodzić dopiero kilka miesięcy temu i formalnie nadal brat chociaż już niekoniecznie gorliwy .A tak szczerze to nigdy nie "grzeszyłem" gorliwością    ) który stracił wiarę . Osobiście znam  tylko jednego brata który określa się(lub przynajmniej określał się nie wiem na 100 %  jak jest teraz)   jako deista/agnostyk (którego  zresztą ciężko nazwać bratem. Jak zapytałem się go : byłeś na pamiątce? To odpowiedział : Nie chciało mi się... TO chyba nie wymaga dalszego komentarza jaki z niego "brat": jest )  Wydaje mi się że odsetek niewierzących  w zborach świadków jehowy jest baaaaardzo mały w porównaniu z kościołem rzymskokatolickim który świetnie produkuje ateistów .Są to głównie osoby nieczynne które nie mają nawet możliwości  dostąpić "zaszczytu" bycia odczytanym na zebraniu jako osoby odpowiedzialne za sprzątanie sali w bieżącym tygodniu    Jakie macie doświadczenia?? Znaliście kiedyś jakiegoś czynnego świadka jehowy który w tajemnicy jako zaufanemu przyjacielowi przyznał się że stracił wiarę/nie wierzy już dłużej w Jahwe??. Na pewno są takie osoby. Podajmy przykład: Janek ma 21 lat i studiuje psychologię( sam jestem psychologiem ). Obecnie już nie wierzy w Boga Jahwe jednak cóż nasz bohater ma  począć??.  Tato przykładny starszy. Mama pionierka stała., siostra pionierka pomocnicza dając wzór do naśladowania  wszystkim młodym siostrom piękny  przykład  jak to  w babcinej sukience do kostek przychodzi ubrana  na zebranie(Ok z tą sukienką przesadziłem poniosła mnie fantazja  wybaczcie   )Babcie to natomiast  strażnicowe moherki(Zamiast mózgu mają Strażnicę). I gdzie tutaj ma się odnaleść nasz młody psycholog- ateista? .  
       
      Zachęcam do wypowiedzi! . Znacie jakiś czynnych świadków jehowy-ateistów "ukrywających się" w zborach???   
    • Przez Sebastian
      przeglądając książkowe świadectwa ex-ŚJ widzimy że wielu z nich odnajduje się w religiach które wcześniej nazywali "nominalnym" chrześcijaństwem...
       
      część osób przeżywa podwójną konwersję, np. Ken Guindon jest misjonarzem Gilleadu i najpierw nawraca się na protestantyzm (zostaje nawet pastorem) a później na katolicyzm.
       
      część osób jak David Reed przyjmuje wierzenia chrześcijańskie i nie tylko próbuje do nich agitować czytelnika ale nawet doradza jak stać się antyświadkowskim agitatorem religijnym.
       
      na naszym polskim rynku osobą przypominającą Dawida Reeda może być chociażby Szymon Matusiak (znany na tym forum jako Natan) który wielokrotnie dawał świadectwo nawrócenia i opowiadał o swojej więzi z Jezusem...
       
      chętnie tutaj na forum czytam wspomnienia osób które były świadkami Jehowy a są obecnie np. ateistami, agnostykami, itd. Część osób, jak np. Lebioda, nie definiuje swojego aktualnego światopoglądu (może nie potrzebują "metki") ale dystansuje sie od organizacji religijnych...
       
      rzuciła mi się ostatnio w oczy ogromna przepaść między strukturą świadectw opublikowanych internetowo na tym naszym forum (gdzie dominuje dystans wobec organizacji religijnych) a książkowymi świadectwami w których dominuje reklama konkretnej organizacji religijnej...
       
      przyznam się że brakuje mi książkowych świadectw "nieagitacyjnych" np. ateistycznych, agnostycznych, deistycznych, itd.
       
      jak myślicie: słabo szukałem czy też raczej po prostu niewierzący odstępcy nie mają swojego wydawnictwa a dla kościołów chrześcijaństwa są nieatrakcyjni bo nie pasują do ich maszynki ewangelizacyjno-propagandowej?!
  • Popularny

  • Wpisy bloga