6 postów w tym temacie

Za tydzień, 10 marca, zaczyna się kolejna seria przesłuchań przed australijską komisją, o której każdy już chyba słyszał (Royal Commission into Institutional Responses to Child Sexual Abuse):
http://www.childabuseroyalcommission.gov.au/case-study/10908a67-70c5-4103-94cc-dac096fdb585/case-study-54,-march-2017,-sydney

W sierpniu 2015 roku odbyła się w Sydney taka oto przyjemna pogawędka pomiędzy Przewodniczącym Komisji, panem Peter'em McClellan'em, a prawnikiem reprezentującym Towarzystwo Strażnica, panem Tokley:

Cytuj

 

THE CHAIR: But the starting point is to identify where you or your client accepts the problems are - and some of those are blatantly obvious from the words, not according to the practice, and then, moving on from there, what steps your client might take to bring its processes and its
documentation up to an appropriate position.

MR TOKLEY: Yes, your Honour.

THE CHAIR: That may include consultation with professional people, which is what has happened in other organisations we have looked at. For example, the YMCA have conducted a complete review with the help of professional people.

MR TOKLEY: Yes, your Honour.

THE CHAIR: We would be looking for you to proffer to us what your client accepts would be the appropriate course to take, and then we can have a look at it.

MR TOKLEY: Yes, your Honour.

THE CHAIR: If we don't agree, we will say so. If we think it should go further, we will say that as well. But the starting point is to understand what your client accepts should happen.

MR TOKLEY: Yes, your Honour, understood. I anticipate that part of our submissions will be devoted to the matters your Honour has raised with me, and it will probably set out the steps that will be involved as well in dealing with that aspect of the matter.

THE CHAIR: What we will then do - we live for another two and a half years: we will come back to you and we will expect to be told what has happened.

MR TOKLEY: I don't know about that, your Honour.

THE CHAIR: We will do that. There is no doubt we will do that.

MR TOKLEY: I suppose what I was saying, your Honour, is that I wouldn't have thought that such a process would take two and a half years.

THE CHAIR: I don't know. I hope it doesn't.

MR TOKLEY: One hopes so, your Honour.

THE CHAIR: But we will come back to you within the two and a half years, as we're doing with other organisations, to ask your client: What have you done? And we will expect that process to occur in public. All right?

MR TOKLEY: Yes, thank you, your Honour.

 

https://www.childabuseroyalcommission.gov.au/case-study/636f01a5-50db-4b59-a35e-a24ae07fb0ad/case-study-29,-july-2015,-sydney

Pogawędkę można znaleźć w transkrypcie z 153. dnia przesłuchań na powyższej stronie.

Innymi słowy, dotychczas Komisję interesowało to, z którymi jej postulatami zgodził się WTS, a które odrzucił, jakie kroki zamierza podjąć w celu zmiany procedur i dokumentacji, czy zasięgnął porady profesjonalistów. Jeśli teraz mija przyspieszony okres 2,5 roku, to pytanie będzie inne - nie: "co zamierzacie", tylko: "co zrobiliście?"

Odpowiedź WTS-u na raport Komisji - pod powyższym linkiem (Submissions on behalf of Watchtower Bible and Tract Society of Australia & Others) - wyraźnie pokazuje, że zasadniczo twór ów zgadza się głównie z tym, iż należałoby wykreślić wszystkie punkty, które wskazują na winę Organizacji, następnie dodać kilka peanów na jej cześć i parę wersetów biblijnych, a tak powstałą kanapkę wydać jako najnowszy numer Strażnicy do studium.

Ciekaw więc jestem, jak będą wyglądały te przesłuchania i jacy to znakomici goście i specjaliści WTS-u od ich wewnętrznych procedur dadzą się na nie zaciągnąć.

Edytowane przez Badacz
4 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 hour ago, Badacz said:

Za tydzień, 10 marca, zaczyna się kolejna seria przesłuchań przed australijską komisją, o której każdy już chyba słyszał (Royal Commission into Institutional Responses to Child Sexual Abuse):
http://www.childabuseroyalcommission.gov.au/case-study/10908a67-70c5-4103-94cc-dac096fdb585/case-study-54,-march-2017,-sydney

W sierpniu 2015 roku odbyła się w Sydney taka oto przyjemna pogawędka pomiędzy Przewodniczącym Komisji, panem Peter'em McClellan'em, a prawnikiem reprezentującym Towarzystwo Strażnica, panem Tokley:

https://www.childabuseroyalcommission.gov.au/case-study/636f01a5-50db-4b59-a35e-a24ae07fb0ad/case-study-29,-july-2015,-sydney

Pogawędkę można znaleźć w transkrypcie z 153. dnia przesłuchań na powyższej stronie.

Innymi słowy, dotychczas Komisję interesowało to, z którymi jej postulatami zgodził się WTS, a które odrzucił, jakie kroki zamierza podjąć w celu zmiany procedur i dokumentacji, czy zasięgnął porady profesjonalistów. Jeśli teraz mija przyspieszony okres 2,5 roku, to pytanie będzie inne - nie: "co zamierzacie", tylko: "co zrobiliście?"

Odpowiedź WTS-u na raport Komisji - pod powyższym linkiem (Submissions on behalf of Watchtower Bible and Tract Society of Australia & Others) - wyraźnie pokazuje, że zasadniczo twór ów zgadza się głównie z tym, iż należałoby wykreślić wszystkie punkty, które wskazują na winę Organizacji, następnie dodać kilka peanów na jej cześć i parę wersetów biblijnych, a tak powstałą kanapkę wydać jako najnowszy numer Strażnicy do studium.

Ciekaw więc jestem, jak będą wyglądały te przesłuchania i jacy to znakomici goście i specjaliści WTS-u od ich wewnętrznych procedur dadzą się na nie zaciągnąć.

No to bedzie druga czesc tragikomedii z udzialem panów z WTS-u...

Ciekawe jakie nowe swiatlo blysnie po kolejnym procesie bo przeciez jak którys przyparty do muru cos chlapnie jak Geofrey Jackson poprzednio to beda musieli na szybko cos wymyslic..;)

Beda zmuszeni wyslac kogos jako specjaliste w temacie bo przeciez juz im kasy nie starcza na odszkodowania i kary sadowe za niestawienie sie tak jak to mialo miejsce kiedy pan Gerrit Losch odmówil stawienia sie do sadu i wyslal pismo ze nie ma nic wspólnego z Towarzystwem Straznica..:D

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak to co zrobili? Napisali ukradkiem, że nie są natchnieni duchem.

Pewno było też kilka listów do starszych, w których umiejętnie wykręcali się od odpowiedzialności za burdel moralny.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
33 minutes ago, Lila said:

Jak to co zrobili? Napisali ukradkiem, że nie są natchnieni duchem.

 

 

Oj tam..Nie sa natchnieni ale wciaz namaszczeni..;)

 

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 hours ago, normalnieodjazd said:

Porozumienie to ciężka sprawa. :) (Sędzia AKK pyta o praktykę ostracyzmu) 

 

https://www.youtube.com/watch?v=oWSv6N3KhDE

p.s. a dlaczego się taki wężyk pojawia a nie "kadr" z YT?

 

 

Widzialem ta tragikomedie.:)

Najlepsze jest pod koniec: Panie Stuart,mysle ze do niczego tutaj nie dojdziemy..:D

Dwóch panów pasterzy starszych nie potrafia odpowiedziec na proste pytanie..

Zostali wyslani na pozarcie przez glównych namaszczonych nienatchnionych z Warwick..

A jeden z Cialka jezdzi po kongresach i opowiada ze to wszystko to nierzetelnosc dziennikarska i calkowita nieprawda.

 

P.S. Jak ja cos wrzucam to tez sie nie pojawia kadr tylko link,ostatnio cos byly w ogóle problemy techniczne z zalogowaniem sie na forum..

 

 

 

Edytowane przez Andy78

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez wtsarchive
      Na stronie głównej serwisu fakt.pl ukazał się reportaż na temat przypadku pedofilii u Świadków Jehowy w Polsce:
      http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/swiadek-jehowy-przez-lata-wykorzystywal-seksualnie-swoja-corke/x9v9knk
    • Przez Sebastian
      ponieważ parę osób i na tym i na sąsiednim forum wyraźnie zadeklarowało że dobrze życzy stowarzyszeniu (a zakładam że wśród czytelników którzy nie zadeklarowali tego pisemnie może być kolejne kilkadziesiąt osób które są życzliwie usposobione) napiszę to co napiszę...
      to co opiszę jest jednym z trzech głównych celów który postawiłem sobie wstępując do stowarzyszenia:

      chcę dokonać rzeczy "prawie niemożliwej" (jak wiadomo "prawie" - czyni różnicę:) )

      chcę USUNĄĆ PRZESZKODY PRAWNE UTRUDNIAJĄCE KARANIE TEOKRATYCZNEJ PEDOFILII

      największą trudnością w ściganiu "teokratycznej pedofilii" jest art. 178 ustawy "kodeks postępowania karnego", który stanowi (cytuję) "Nie wolno przesłuchiwać jako świadków: (...) duchownego co do faktów, o których dowiedział się przy spowiedzi".

      jak wiadomo, starszyzna zborowa świadków Jehowy nadużywa tego przepisu, powołując się na tajemnicę spowiedzi (i to pomimo tego że świadkowie Jehowy nie praktykują spowiedzi).
      Co gorsza, w polskim systemie prawnym art. 178 kpk interpretowany jest tak restrykcyjnie, że profesorowie prawa w opracowaniach naukowych twierdzą wręcz, że osoba duchowna jest całkowicie niezdolna do złożenia zeznań objętych tajemnicą spowiedzi i to nawet po rezygnacji ze statusu osoby duchownej.
      Gdybyśmy wyobrazili sobie sytuację w której wszyscy członkowie komitetu sądowniczego oficjalnie występują z organizacji i już jako odstępcy (nie związani lojalnością wobec WTS) składają zeznania obciążające pedofilia o tym, czego dowiedzieli się na komitecie sądowniczym, to ... (być może będziesz czytelniku zszokowany, ale) jest wysoce prawdopodobne że prawnicy Nadarzyna mogliby doprowadzić do tego, że sąd karny wydałby orzeczenie stwierdzające że ich zeznania nie będą brane pod uwagę, mimo że mają decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia o winie lub niewinności pedofila.
      Jak widać, problem jest znacznie poważniejszy niż mogłoby się wydawać i znacznie wykracza poza "teokratyczne cwaniactwo". I nawet przy maksymalnie dobrej woli starszyzny zborowej ściganie pedofilii może być utrudnione.
      Co zatem można w tej sprawie zrobić, aby polepszyć sytuację?!
      Powiedzmy sobie jasno: NIE MA SZANS na to żeby państwo polskie zrezygnowało z ochrony prawnej tajemnicy spowiedzi i gdyby ktokolwiek podejmował starania o skreślenie tego artykułu z kodeksu postępowania karnego, to są one (w mojej ocenie) całkowicie daremne. Ten zakaz dowodowy istnieje w praktycznie wszystkich państwach cywilizacji zachodniej i pozostanie tam albo na zawsze albo bardzo bardzo długo (i ja, mimo że jestem młodym człowiekiem, zapewne nie dożyję dnia w którym zakaz ten przestałby obowiązywać).

      Co zatem zamierzam zrobić aby ułatwić karanie teokratycznej pedofilii?

      1) uzyskać ekspertyzę prawną która jasno twierdziłaby że zakaz dowodowy z art. 178 kpk nie dotyczy świadków Jehowy (posiadana przez stowarzyszenie opinia prawna adwokata Jacka Świecy jest maleńkim ale niewystarczającym krokiem w dobrym kierunku).

      2) doprowadzić do uzyskania kilku orzeczeń sądowych twierdzących ze zakaz dowodowy z art. 178 kpk nie dotyczy świadków Jehowy

      3) gdy już będziemy mieć kilka orzeczeń na tak (a istnieją już orzeczenia na nie) będziemy podejmować działania aby Izba Karna Sądu Najwyższego wydała tzw. "uchwałę siódemkową", która ma moc podobną do ustawy (gdyż "uchwała siódemkowa" wyjaśnia jak należy interpretować ustawę).

      4) niezależnie od powyższego, stowarzyszenie może, powinno i będzie (m.in. moimi rękami) podejmować starania o zmianę art. 178k.p.k., art.82 k.p.a., art.195 ordynacji podatkowej i 261k.p.c., polegającą na uściśleniu jakie warunki muszą być spełnione, aby powoływanie się na tajemnicę spowiedzi było dopuszczalne,
      5) niezależnie od powyższego, stowarzyszenie może, powinno i będzie (m.in. moimi rękami) podejmować starania o zmianę art. 240k.k., polegającą tym, aby nieinformowanie władz o pedofilii było karane długoletnim więzieniem,
      aby osiągnąć pkt 4 i 5 stowarzyszenie będzie nawiązywać kontakt z różnymi podmiotami posiadającymi inicjatywę ustawodawczą (rząd, prezydent, posłowie, senatorowie, itd.) i będzie przedstawiać im swoje postulaty. Może to przyniesie efekty, może nie przyniesie, zobaczymy, w każdym razie będziemy próbować...
      sumując: pkt 1, 2 i 3 są realne do osiągnięcia w dłuższej perspektywie czasowej
      sumując: prawdopodobieństwo realizacji pkt 4 i 5 jest niemożliwe do sensowej oceny
    • Przez Waldi
      Odezwa do ofiar pedofilii szerzącej się w Organizacji Świadków Jehowy w Polsce

      Dzisiaj. Właśnie teraz zaistniała realna możliwość podjęcia próby uporania się z haniebnym procederem pedofilii , na który Organizacja Świadków Jehowy systemowo przyzwala i któremu, podpierając się zasadami biblijnymi, zapewniła „komfortowy inkubator rozwoju”:
      Zasada dwóch świadków.
      Psychologiczne sterroryzowanie członków organizacji mających dbać bezwzględnie o „Dobre Organizacji Imię” kosztem partykularnego, nienaruszalnego społecznie dobra dzieci swoich … a także dzieci „ze świata”.
      Traktowanie przez WTS pedofilii nie jako przestępstwa podlegającego kodeksowi karnemu lecz zaledwie jako naruszenie bożych kanonów „obyczajności”

      Dzisiaj zaistniała realna szansa na zatrzymanie tego przerażającego i okrutnego procederu oraz wyciągnięcie realnych konsekwencji względem WTS. Osoby bezpośrednio pokrzywdzone lub osoby, których dzieci dotknął ten bestialski proceder a które czują się na siłach by spróbować położyć temu kres, proszone są o kontakt. Jedynym warunkiem jest „prawna aktualność” krzywdy, która została wyrządzona tzn. proceder nie może według prawa polskiego ulec przedawnieniu.
      Osoby zdecydowane zawalczyć i być może przyczynić się do ukrócenia tego… dla którego nawet ciężko mi znaleźć adekwatny przymiotnik, procederu mogą się skontaktować bezpośrednio ze mną. Proszę o kontakt wszystkich zainteresowanych. Jestem osobą która przepracowała swoją traumę i teraz nie chce być już dłużej „ ofiarą”. Już nią nie jestem. Już nie chce się wstydzić , chce żeby dzisiaj wstydzili się winni. Chcę, by po pierwsze winni byli instytucjonalnie zmuszeni do zaprzestania praktyk chroniących a tym samym sprzyjających szerzeniu się tego okrutnego, nieludzkiego procederu. Chcę także by winni zostali stosownie ukarani i dopełnili zadośćuczynienia ofiarom skonstruowanego przez siebie systemu. Najbardziej jednak leży mi na sercu aktualne bezpieczeństwo dzieci, które nadal wychowują się w Organizacji Świadków Jehowy a także…. wszystkich dzieci „ze świata”, które na skutek organizacyjnych wytycznych WTS-u są przez odsuniętych po cichu od zboru pedofilii bezpośrednio zagrożone. Po przyłączeniu „skruszonego oprawcy ”do Organizacji dzieci WTS”-u zostają ponownie narażone na powtórkę tej potwornej traumy.
      Przecież tak to nie może trwać w nieskończoność! Notorycznie ( również w Polsce) są odnotowywane kolejne przypadki ofiar tych samych Pedofilii - Świadków Jehowy. Starsi Zboru wiedzieli, że oprawca ma takie skłonności… ale nie informowali o Tym ….Nikogo poza Biurem swojego Oddziału. Nie informowali ani nie informują nadal: policji, prokuratury, rodziców … zgodnie ze swoimi procedurami i wytycznymi… Przecież to wstrząsające!… Dzisiaj w XXI wieku. W Polsce i konsekwentnie na świecie, Organizacja ŚJ przez swoje wytyczne pozwala na „recydywę” w zakresie tego przerażającego procederu.
      Przecież tu chodzi o molestowane seksualnie dzieci. Cztero, sześcio dwunastoletnich dzieci….. „Waldi” postanowił przestać milczeć. Postanowił przestać na to pozwalać. Pierwszym krokiem było ujawnienie swojej twarzy i danych osobowych w wywiadzie:
      http://wyborcza.pl/duzyformat/1,147367,18627719,dlaczego-swiadkowie-jehowy-nie-ujawniaja-pedofilow.html
      Dzisiaj podjąłem kolejną walkę. Mam nadzieję, że już tym razem nie samotną. Szczegóły na razie nie mogą zostać ujawnione na forum publicznym. Na tym etapie więcej istotnych danych mogę udzielić podczas ewentualnego, personalnego kontaktu.

      Kontakt w sprawie:
      Waldemar Galeja (Waldi) [email protected] tel. 502 637 658.
       
    • Przez gruby drab
      Dobry film sprzęgający wszystko to, o czym mogliśmy się dowiedzieć z Internetu. Tym razem Lloyd Evans, którego bardzo lubię za jego filmy, zrobił naprawdę profesjonalny reportaż w tym temacie.
      Czy coś się zmieniło w kwestii pedofilii w Organizacji? Zobaczcie sami.
      Film z napisami.
       
    • Przez Megagelon
      Kto płaci za nadużycia na dzieciach?
       
       
      Niedawno otrzymaliśmy kolejne sprawozdanie z aktualnej rozprawy dotyczącej Świadków Jehowy i ich podejścia do nadużyć na dzieciach w zborach. Warto zauważyć, że kiedy sprawa dotyczy takiej natury, wszyscy oskarżeni po jej zakończeniu podlegają obowiązkowi płacenia odszkodowania. Oznacza to, że lokalni starsi, miejscowa Sala Królestwa, usługujący nadzorca obwodu, nadzorca okręgu i oczywiście sama Strażnica będą odpowiedzialni za straty finansowe. Czy Strażnica zapłaci? Oczywiście że tak, ale zostaną również wpłacone kaucje innych włączonych w sprawę, aż do wydania wyroku. Mogłoby to oznaczać, że każdy starszy, który był zaangażowany w sprawę o molestowanie, może stracić dom, samochód i oszczędności całego życia, jako rezultat popierania polityki do której był zobligowany jako reprezentant Strażnicy. Możesz to porównać do sprawy z przeszłości, w której wojsko oskarżało żołnierzy zabijających kobiety i dzieci na rozkaz przełożonych. Czy to usprawiedliwiało ich działania? Czy przełożeni byli jedynymi oskarżonymi? Nie. Wszystkie strony pociągnięte zostały do odpowiedzialności za zrobienie czegoś, co w krzywdzeniu niewinnych było moralnie i etycznie złe. W podobny sposób każda osoba znajdująca się na stanowisku wymagającym zaufania, która popierała lub upoważniała do wdrażania polityki stosowanej przez Strażnicę, może być pociągnięta do odpowiedzialności i podlegać wyrokowi sądowemu.

      Jeśli jako starszy brałeś udział w przesłuchaniu sądowniczym, które dotyczyło nadużyć seksualnych dokonanych na dziecku pięć, dziesięć lub nawet dwadzieścia lat temu, zmuszony będziesz oglądać się ze siebie z niepokojem przez resztę swojego życia – gdyż być może w końcowym rozrachunku któraś z ofiar stwierdzi, że została skrzywdzona przez sposób, w jaki Ty prowadziłeś politykę Strażnicy. Czy to się naprawdę może zdarzyć? Przykładem mogą być firmy tytoniowe i ich walka z oskarżeniami, że papierosy szkodzą ludziom. Kiedy prawnicy poszli do sądu i przedstawili ten precedens w ten sposób, że w rzeczywistości była to sprawa, którą każdy palacz musiał założyć, doszło do sprzymierzenia się firm przeciwko prokuratorowi, który wypełniał postępowanie sądowe w tej sprawie i zbierał niezbędne dokumenty. Precedens sądowy został już ustanowiony w Kościele Katolickim, gdzie pierwsza poprawka nie daje religii prawa do tego, by poprzez politykę przyczyniać się do dodatkowych szkód u molestowanych dzieci. Jeden prokurator sam wygrał ponad 400 spraw w imieniu ofiar opierając się na tym precedensie. Pomostem łączącym te sprawy ze Świadkami Jehowy jest to, że należy pokazać, iż przez swoją politykę i praktyki Świadkowie skrzywdzili tysiące dzieci. Wszystko, co trzeba zrobić, to udowodnić ten fakt na jednym dziecku, czyli musi zostać wygrana jedna sprawa ustanawiająca ten precedens dla Świadków Jehowy. Kiedy ten prosty krok zostanie powzięty, wówczas otworzy on drogę dla tysięcy pokrzywdzonych by mogli wyjść naprzód i żądać rekompensaty za szkodliwe działania reprezentantów Towarzystwa Strażnica.

      Być może pytanie, które należy zadać brzmi: Czy starszy zasługuje na to, by stracić wszystko, co posiada za uczestnictwo w niszczeniu dziecku życia? Czy powinien być on oskarżony i wsadzony do więzienia albo czy powinien płacić grzywnę, jeśli uzna się, iż pogwałcił prawo, podczas gdy działał on pod kierownictwem Działu Prawnego Strażnicy? Jaką dałbyś odpowiedź?

      Kolejnym punktem jest wykorzystywanie datków na ogólnoświatową działalność do ponoszenia kosztów obrony prawnej Towarzystwa Strażnica, dążącej do chronienia polityki zagrażającej dzieciom. W ostatnio złożonych zeznaniach dwóch prawników Strażnicy powiedziało, że przebyli ponad tysiąc mil żeby być na sprawie. Kto poniósł koszty ich podróży? We wszystkich tych sprawach wynajmowane są najlepsze firmy prawnicze, by wnieść sprawę i zajmować się pracą papierkową dotyczącą obrony pozycji Strażnicy. Kto ponosi te koszty? Wiosną 2001 roku sprawa Erici Rodriguez została przeoczona; wprowadzenie korekty zabrało dwa tygodnie. Lokalna firma prawnicza reprezentująca Strażnicę zażądała 7,000 dolarów rekompensaty za czas spędzony nad popełnionym błędem. Sąd przychylił się do żądania i nakazał Towarzystwu Strażnica ponieść koszty. Skąd pochodziły pieniądze na zapłacenie 7,000 dolarów kosztów prawniczych? Warto zauważyć, że w wielu sprawach Strażnica prosiła lokalne zbory o zapłatę rachunku. Często zbór jest proszony o to, by spłacić koszty z jakiegokolwiek źródła, jakie uda im się zdobyć. Czy zbory wymienione w postępowaniach sądowych związanych z nadużyciami będą zmuszone do płacenia części wydatków? W jednym z artykułów Sacramento Bee zacytowano rzecznika prasowego reprezentującego Świadków Jehowy, J.R. Browna, mówiącego, że Świadkowie nie użyją środków pieniężnych z datków w obronie prawnej swojej polityki dotyczącej wykorzystywania dzieci. Skoro tak, skąd będą pochodziły fundusze na ten cel?

      W niedawnej sprawie sądowej dotyczącej śmierci kobiety, z powodu niedbałości członka biura głównego, który wykonywał zadania związane ze swoimi religijnymi funkcjami, Towarzystwo Strażnica zapłaciło rodzinie ofiary 1.55 miliona dolarów. Czy uwzględniono tu pieniądze z ofiar, pieniądze przeznaczone na ogólnoświatową działalność czy może rachunek zapłacił miejscowy zbór? Jeśli lokalny zbór musiał zapłacić rachunek, to czy nie wpłynęło to na ich stosunek do wpłat na rzecz ogólnoświatowej działalności Organizacji? Jak wiele funduszy posiada Strażnica? Czy to oznacza, że bracia i siostry przesyłają pieniądze z żądaniem żeby wykorzystać je tylko do obrony osób molestujących dzieci i starszych, którzy chronią ich w sądach? Jakbyś to nazwał – „Datki na ogólnoświatową ochronę osób molestujących dzieci”?

      To smutne, że przywódcy Świadków Jehowy przyjęli postawę obrony za wszelką cenę polityki zagrażającej ich dzieciom. Zostanie wydanych miliony dolarów na obronę własnej polityki dającej prawo do molestowania dziecka – stawia to Świadków Jehowy na równi z osobami dopuszczającymi się nadużyć. Polityka, jaką posługują się Świadkowie mówi, że gdy dziecko nie jest w stanie przedstawić dwóch „wiarygodnych” naocznych świadków - podczas gdy molestująca je osoba zaprzecza podejrzeniom - wówczas napastujący dziecko człowiek jest uważany za niewinnego. Dla typowego pedofila będzie to okazja do molestowania innych dzieci do czasu, aż jakieś kolejne dziecko zbierze się na odwagę, by ujawnić się jako drugi świadek – ale stanie się tak wtedy, gdy starsi stwierdzą, że ona lub on jest „wiarygodny”. „Raj pedofilów” ma miejsce tylko u Świadków Jehowy, którzy uprawomocniają tą politykę i wynajmują prawników za miliony dolarów ofiarowanych datków po to, by chronić swoje prawa do nazywania dzieci kłamcami, by chronić politykę, która ucisza dziecko tak samo, jak i jego rodzinę będącą w zborze, przed ostrzeżeniem innych rodzin, pod groźbą ekskomuniki za rzucanie oszczerstw wobec niewinnego pedofila.

      Jeśli jesteś Świadkiem Jehowy, który obecnie usługuje jako starszy, może zechcesz pomyśleć dwa razy, zanim zajmiesz się jakąkolwiek sprawą dotyczącą molestowania dzieci w twoim zborze. W ostatnim sporze sądowym dotyczącym nadużyć, kiedy aktywna głosicielka napisała do Ciała Kierowniczego (przywódców ŚJ) prośbę o to, żeby rozwiązać sprawę poprzez spotkanie teokratyczne – poradzono tej siostrze złożyć oskarżenie przeciwko miejscowym starszym i „odsunąć Strażnicę” od sprawy, jeśli chce ona mieć teokratyczne przesłuchanie. Wydaje się, że zachodzi tu sprzeczność, jeśli chodzi o „teokratyczną lojalność” ze strony Biura Głównego. Gdy sąd ustanowi precedens, że polityka Strażnicy dotycząca nadużyć seksualnych skrzywdziła dzieci, ty jako starszy możesz znaleźć się w sytuacji, w której składasz zeznania przed członkami ławy przysięgłych, którzy będą czepiać się każdego twego słowa. Możesz tłumaczyć się przed sędzią z tego, jak prowadziłeś dochodzenie dotyczące przestępstwa, jakim jest gwałt, musząc wyjaśnić każdy krok przesłuchania czteroletniego dziecka prowadzonego z ramienia twojego Działu Prawnego. Możesz otrzymać pocztą wezwania do zapłacenia kilkuset tysięcy dolarów w wyrokach bez względu na posiadany majątek.

      Powszechnie używane wyrażenie, jakim posługują się ludzie na czołowych stanowiskach w społeczności Świadków Jehowy, gdy chodzi o nadużycia na dzieciach, brzmi: „czekajcie na Jehowę”. Tez zwrot używany jest jako podstawa do powstrzymywania starszych i członków zboru od podejmowania zdecydowanych działań oraz szukania odpowiedzi jak zaradzić problemowi. Często molestujący używali tego okresu „czekania” do napastowania większej liczby dzieci, podczas gdy głosiciele biernie przyglądali się temu z boku, wychodząc z założenia, że zaufanie do Jehowy rozwiąże problem. Każde zgwałcone dziecko po kolei pozostawione jest „oczekiwaniu na Jehowę”, podczas gdy jej lub jego przyjaciele czekają na swoją kolejkę, żeby zostać zgwałconym. Podejmowanie działań większych niż „czekanie na Jehowę”, uważane jest za brak wiary w Boga i marny przykład dla współbraci. Czy rozprawa w sądzie może być odpowiedzią na „czekanie na Jehowę”? Czy Bóg upoważnił ocalałe przed molestowaniem dzieci do pojawienia się w mediach i sądach i przedstawienia niegodziwych i skorumpowanych działań ludzi, którzy otrzymują bezpośrednie wskazówki od Boga? Jeśli Strażnica jest oskarżana w sądzie, to czy jest to działanie od Boga, na które czekają członkowie?

      Jeśli w dalszym ciągu będzie się pomijać wytyczne Boga, starsi, którzy wspierają i podążają za wskazówkami polityki Strażnicy dotyczącymi napastowania dzieci, otrzymają karę gdy Bóg dostarczy im odpowiedzi, że powinni byli podążać za Nim cały czas. I tak się stanie, gdyż jest to moralnie i etycznie właściwe, jeśli chodzi o ochronę dzieci.
       
      Źródło - http://cicheowce.fm.interiowo.pl/files/ktoplaci.html
      Home - http://cicheowce.fm.interiowo.pl/
  • Popularny

  • Wpisy bloga