Gość Piotr

Szukam strażnicy 1963r nr 12

5 postów w tym temacie

Witam mam na imię Piotr szukam strażnicy z 1963 roku nr12 nigdzie nie mogę jej znaleźć pomoze mi ktoś będę wdzięczny

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A jest w niej coś szczególnie interesującego czy tez po prostu kolekcjonujesz i szukasz do kolekcji?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mialbym caly oprawiony 1968 jakby co :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mialbym caly oprawiony 1968 jakby co :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 14.04.2017 o 23:25, Gość Piotr napisał:

Witam mam na imię Piotr szukam strażnicy z 1963 roku nr12 nigdzie nie mogę jej znaleźć pomoze mi ktoś będę wdzięczny

 

 

Mam ją jedynie w postaci elektronicznej, przepisaną z oryginału. Wysyłam Ci ją w załączniku do tego wpisu. Patrz poniżej.

w63 12.rtf

 

Edytowane przez Natan
Zmiana opisywanej sytuacji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Twoja zawartość musi zostać zatwierdzona przez moderatora.

Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

Ładowanie
  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez filippo
      Witam. Piszę do was w trochę dziwnej sprawie ponieważ jestem katolikiem, a moja babcia od strony żony jest świadkiem. Właśnie nabyła nowego smartfona i potrzebuje filmów, materiałów które pomogą w głoszeniu, które mogła by pokazywać ludziom zainteresowanym. Udało mi się ściągnąć kilka filmików z jw.org czy macie może gdzieś na yt jakieś ciekawe multimedia które będą pomocne? Z góry dziekuję za pomoc i pozdrawiam !
    • Przez Lechitka
      Jak pisałam wam ostatnio, moi rodzice są świadkami. Bardzo chciałabym delikatnie, ktok po kroku sprawić, żeby w końcu przejrzeli na oczy. Wiem, że nie jest to łatwe, że u gorliwych, tak zaangażowanych świadków zdarza się to rzadko, ale może w mojej rodzinie też jest to możliwe? Jeżeli macie podobne doświadczenia i dzięki wam ktoś z waszej rodziny przestał być świadkiem, lub chociaż trochę bardziej wyluzował w ograniczeniach, to proszę, podzielcie się tym, jak to zrobiliście. Macie jakieś pomysły? Na razie nie poruszam z nimi tematu religii, nie chce się z nimi o to kłócić. Gdy np. rozmawiamy o długości życia, a moja mama mówi, że ona będzie żyła wiecznie, wtedy ja się nie oddzywam i zmieniam temat... Jest to ciężkie, patrzyć na taką głupotę i nie móc nic zrobić.
    • Przez Rient
      Szanowne, szanowni,
       
      wyruszam jutro z grupą wolontariuszy do Tovarnika przy granicy serbsko-chorwackiej.
       
      Pomóżcie proszę jeśli możecie i uważacie, że warto.
       
      Sytuacja jest w tym momencie dramatyczna i bardzo szybko się zmienia - stąd decyzja o szybkim wyjeździe i tak krótki czas zbiórki. W sobotę po południu w liczącym 3 tys mieszkańców Tovarniku było już ok. 5 tys. uchodźców i cały czas przybywali nowi. W rejonie przygranicznym przebywa w tym momencie ok. 10 tys. osób.
      Potrzebne są ręce do pracy i przede wszystkim jedzenie, woda, namioty, śpiwory i lekarstwa.
       
      CHLEBEM I SOLĄ organizuje zbiórkę dla uchodźców – informacje w linku poniżej. Wszystkie rzeczy zawieziemy busami na miejsce. Tam, za ofiarowane pieniądze, będziemy kupować wodę, jedzenie, leki i inne potrzebne środki (w sprawie przekazania pieniędzy proszę kontaktować się z organizatorami)
       
      Szczegóły tutaj:
      https://www.facebook.com/events/155291721481155/
       
      Dziękuję
    • Przez Mario
      Na forum jakoś tak drętwo ostatnio. Tematy jakby nie pasujące tutaj. Może to wina tego, że odstępcy spotykają się ostatnio ze sobą w realu  przy herbatce i kawce i prowadzą miłe dyskusje towarzyskie zamiast udzielać się tutaj ?????
       
        Mam przyjemność poinformować, że w Poznaniu odbywają się cykliczne spotkania w niewielkich gronach, których celem jest w zasadzie to samo co jest ideą tego forum. 
       Odchodząc ze zboru Św J nie przestajemy być ludźmi pełnymi ideałów i zasad a życie z reguły nas nie rozpieszcza. W zborach są także niezliczone osoby , które nie godzą się z zakłamaniem. Czy takie spotkania mają jakiś sens?   Według mnie tak -   istnienie takich specyficznych grup wsparcia motywuje i pozwala dostrzegać wartości.   Oczywiście obowiązuje zasada dyskrecji!!!
       
      Byłem na takim spotkaniu niedawno : odstępcy "legendy", odstępcy " młode wilki" oraz odstępcy "  Świadkowie Jehowy ". Starzy i młodzi.  Pośmialiśmy się, zjedliśmy ciacho, posłuchaliśmy swoich doświadczeń.  Po spotkaniu pomyślałem: " Nie jestem sam ".
       
      Co o tym myślicie?
  • Popularny

  • Wpisy bloga