189 postów w tym temacie

1 godzinę temu, Kalasznikov napisał:

Pytałem się jaki kościół założył Jezus ? Oczywiście nie znasz odpowiedzi więc od razu atak o korporacji ;)

Zacznij kiedyś myśleć nad tym co piszesz i powiedz mi jaki kościół założył Jezus ....czekam ;)

 

 

Jezus założył kościół katolicki od greckiego "katholikos" co znaczy powszechny... na pewno nie założył JW.ORG tego jestem pewien

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, yoozek napisał:

 

Jezus założył kościół katolicki od greckiego "katholikos" co znaczy powszechny... na pewno nie założył JW.ORG tego jestem pewien

 

jw.org nie jest kościołem. Kłamiecie ale to u was normalne.

Wskaż gdzie Jezus mówi w NT, ze zakłada kościół katolicki lub rzymsko-katolicki albo baptystów albo adwentystów...długo jeszcze będę czekał na odpowiedź ? ;)

 

Edytowane przez Kalasznikov

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
8 godzin temu, Kalasznikov napisał:

jw.org nie jest kościołem. Kłamiecie ale to u was normalne.

Wskaż gdzie Jezus mówi w NT, ze zakłada kościół katolicki lub rzymsko-katolicki albo baptystów albo adwentystów...długo jeszcze będę czekał na odpowiedź ? ;)

 

11 godzin temu, Kalasznikov napisał:

 

 

18  I ja tobie mówię: Tyś jest Piotr,+ a na tym masywie skalnym+ zbuduję mój zbór i bramy Hadesu+ go nie przemogą.+  z PNŚ

natomiast tysiąclatka oddaje ten fragment  tak 

18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą7. 

z powyższych fragmentów jawi się jasny obraz zbudowania Kościoła ... i Kościół oparty na Piotrze został zbudowany

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
23 godzin temu, Kalasznikov napisał:

Jezus nie zakładał żadnego kościoła, zebrał wokół siebie tych , którzy

ciężko rozmawia się z człowiekiem który nie zna pojęć których sam używa i który nie zauważa że sam sobie zaprzecza, ale kolejny raz wykażę się (być może naiwną) wiarą że cokolwiek zrozumiesz:

naprawdę nie wiesz o tym że "zebranie wokół siebie wiernych" jest inaczej nazywane założeniem zboru albo założeniem kościoła (zarówno zbór jak i kościół to są słowa będące tłumaczeniem słowa eklezja czyli "zbiór wierzących")?

mówiąc że Jezus "założył kościół" (albo po twojemu: założył zbór) nie mam na myśli twierdzenia jakoby Jezus złożył u jakiegokolwiek Rzymianina dokumenty rejestracyjne dot. powołania nowej wspólnoty wyznaniowej, ale mam na myśli to że "zebrał wokół siebie naśladówców".

czy zrozumiałeś co mam na myśli czy mam coś sprostować albo doprecyzować?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 godziny temu, yoozek napisał:

18  I ja tobie mówię: Tyś jest Piotr,+ a na tym masywie skalnym+ zbuduję mój zbór i bramy Hadesu+ go nie przemogą.+  z PNŚ

natomiast tysiąclatka oddaje ten fragment  tak 

18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą7. 

z powyższych fragmentów jawi się jasny obraz zbudowania Kościoła ... i Kościół oparty na Piotrze został zbudowany

 

 

 

Miałeś pokazać, gdzie Jezus mówi, że zakłada kościół katolicki czy adwentystów, jak na razie to cytujesz, że kościół Jezusa będzie zbudowany na skale . Bo jeśli za chwilę chcesz napisać, ze tą skałą jest papież to daruj sobie te brednie ;)

Świadkowie też uznają, że Jezus zbudował swój zbór opierając go na Skale czyli na Piotrze ale na pewno Jezus nie założył sekty rzymsko-katolickiej.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, Sebastian napisał:

ciężko rozmawia się z człowiekiem który nie zna pojęć których sam używa i który nie zauważa że sam sobie zaprzecza, ale kolejny raz wykażę się (być może naiwną) wiarą że cokolwiek zrozumiesz:

naprawdę nie wiesz o tym że "zebranie wokół siebie wiernych" jest inaczej nazywane założeniem zboru albo założeniem kościoła (zarówno zbór jak i kościół to są słowa będące tłumaczeniem słowa eklezja czyli "zbiór wierzących")?

mówiąc że Jezus "założył kościół" (albo po twojemu: założył zbór) nie mam na myśli twierdzenia jakoby Jezus złożył u jakiegokolwiek Rzymianina dokumenty rejestracyjne dot. powołania nowej wspólnoty wyznaniowej, ale mam na myśli to że "zebrał wokół siebie naśladówców".

czy zrozumiałeś co mam na myśli czy mam coś sprostować albo doprecyzować?

 

 

Gdzie sobie zaprzeczam ? Pytam krótko, gdzie Jezus mówi że zakłada kościół rzymsko-katolicki czy inną podobną jemu sektę ?

Cezar wymaga rejestrowania związków wyznaniowych więc nawet świadkowie zarejestrowali swoją organizację Jehowy ;)

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
12 godzin temu, Kalasznikov napisał:

Gdzie sobie zaprzeczam ? Pytam krótko, gdzie Jezus mówi że zakłada kościół rzymsko-katolicki czy inną podobną jemu sektę ?

Cezar wymaga rejestrowania związków wyznaniowych więc nawet świadkowie zarejestrowali swoją organizację Jehowy

w moich słowach nie padło określenie kościół rzymsko-katolicki.

ja napisałem że "Jezus założył swój Kościół". Po przetłumaczeniu z języka polskiego na język prosto-krowienarowie-kałasznikowo-polski" brzmi to "Jezus zgromadził wokół siebie uczniów".

Naprawdę zaprzeczasz temu że Jezus zgromadził wokół siebie uczniów?!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
51 minut temu, Sebastian napisał:

w moich słowach nie padło określenie kościół rzymsko-katolicki.

ja napisałem że "Jezus założył swój Kościół". Po przetłumaczeniu z języka polskiego na język prosto-krowienarowie-kałasznikowo-polski" brzmi to "Jezus zgromadził wokół siebie uczniów".

Naprawdę zaprzeczasz temu że Jezus zgromadził wokół siebie uczniów?!

Czyli jednak Jezus nie założył kościoła ale już tylko zgromadził uczniów wokół siebie...no prosze jaka zmiana kłamstewka  ;)

Zgadza się, ze Jezus zgromadził uczniów wokół siebie . No i co się działo dalej ? Założyli jakiś kościół ci uczniowie czy też nie założyli ?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, Kalasznikov napisał:

Czyli jednak Jezus nie założył kościoła ale już tylko zgromadził uczniów wokół siebie...no prosze jaka zmiana kłamstewka  ;)

jeżeli dla ciebie zgromadzanie uczniów nie jest zakładaniem kościoła to albo złośliwie się droczysz albo po prostu jesteś kompletnym debilem

równie sensownie mógłbyś wpierać że płacenie kartą w hipermarkecie "jest kradzieżą" i głupio uzasadniać to że "ty nie widzisz aby ktoś komuś przekazywał pieniądze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

w swojej pracy zawodowej mam czasami do czynienia z ciężkimi przypadkami które np. wpierają mi "ja nie zawierałem żadnej umowy ja tylko pokiwałem głową (niczego nie podpisywałem)" ale zazwyczaj wystarczy pokazać takiej osobie odpowiedni artykuł w ustawie kodeks cywilny z którego wynika że umowę można zawrzeć nie tylko podpisem ale także gestem (np. pokiwaniem głową) i sytuacja się wyjaśnia.

Niestety, Tobie można tłumaczyć, można podawać definicje pojęć a Ty zachowujesz się jak osoba z ciężkim niedorozwojem umysłowym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 minuty temu, Sebastian napisał:

jeżeli dla ciebie zgromadzanie uczniów nie jest zakładaniem kościoła to albo złośliwie się droczysz albo po prostu jesteś kompletnym debilem

równie sensownie mógłbyś wpierać że płacenie kartą w hipermarkecie "jest kradzieżą" i głupio uzasadniać to że "ty nie widzisz aby ktoś komuś przekazywał pieniądze.

Płacenie kartą jest prawnie usankcjonowanie, są karty do tego, są terminale więc twój przykład jak to zazwyczaj chybiony ;)

Gromadzenie się uczniów Jezusa powoduje, że w ten sposób powstaje wspólnota zwana kościołem. Pytam po raz kolejny, kiedy Jezus założył kościół i jak ten kościół dzisiaj się nazywa w/g twoich mądrości ;)

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 minuty temu, Sebastian napisał:

 

 zachowujesz się jak osoba z ciężkim niedorozwojem umysłowym.

Znowu piszesz o sobie ? ;)

 

 

Edytowane przez Kalasznikov

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 godzin temu, Kalasznikov napisał:

Cezar wymaga rejestrowania związków wyznaniowych więc nawet świadkowie zarejestrowali swoją organizację Jehowy 

gdyby aniołowie Jehowy umieli czytać walnęliby gromkim śmiechem :)

jesteś tak ciężkim przypadkiem skrajnego nieuctwa że nawet nie jesteś w stanie zrozumieć jak wielką gafę palnąłeś pisząc o "zarejestrowaniu organizacji Jehowy".

w skrócie: z nauczania strażnicy niezbicie wynika że gdyby Jehowa naprawdę chciał zarejestrować "organizację Jehowy" to do sądu rejestrowego musiałby albo stawić się osobiście albo wysłać cherubinów

ale skąd nieuk który nie czyta strażnic ma o tym wiedzieć?!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 minuty temu, Sebastian napisał:

gdyby aniołowie Jehowy umieli czytać walnęliby gromkim śmiechem :)

jesteś tak ciężkim przypadkiem skrajnego nieuctwa że nawet nie jesteś w stanie zrozumieć jak wielką gafę palnąłeś pisząc o "zarejestrowaniu organizacji Jehowy".

w skrócie: z nauczania strażnicy niezbicie wynika że gdyby Jehowa naprawdę chciał zarejestrować "organizację Jehowy" to do sądu rejestrowego musiałby albo stawić się osobiście albo wysłać cherubinów

ale skąd nieuk który nie czyta strażnic ma o tym wiedzieć?!

Widże, że ponownie zero argumentów i znowu masz przypływ owoców twojego "ducha świętego" ;)

Jehowa nie potrzebuje nic rejestrować, to ludzie zarejestrowali związek w sądzie....nawet sekta katolicka jest zarejestrowana w sądzie ...naprawdę masz problem z logiką i tylko od nieuków potrafisz wyzywać ? Muszą cię ludzie uwielbiać w pracy, ubaw po pachy z takiego przełożonego ;)

Edytowane przez Kalasznikov

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Sebastian
      słyszałem ostatnio nietypową historię dot. czterech osób z organizacji.

      W pewnym zborze były dwie pary nastolatków i obie miały ten sam problem że rodziny nie akceptowały tychże związków uczuciowych.

      Jesteście za młodzi, tratatata, on nawet nie jest sługą pomocniczym tratatata, rozejrzałbyś się lepiej za jakąś mocną duchowo pionierką tratatata, itd. Każdy chyba wie o czym mówię.


      Młodzi postanowili jednak postawić na swoim.  Pikanterii sprawie dodaje okoliczność że cała czwórka to dzieci miejscowych starszych. Jeden starszy miał syna i córkę, drugi córkę trzeci syna. I oni swoim trzem rodzinom wycięli taki numer.

      Młodzi absolutnie nikomu nic nie powiedzieli, a w sąsiednim mieście umówili w urzędzie USC na ten sam dzień dwa śluby cywilne. Małżonkowie pierwszej pary byli świadkami drugiej pary a małżonkowie drugiej pary świadkami pierwszej pary. Nie zaprosili na ten ślub absolutnie nikogo ani nie zorganizowali żadnego wesela. Aby sprawę zakonspirować, cała czwórka wyszła z domów ubrana w dresy, przebrali się dopiero w samochodzie (jadąc do urzędu skręcili w boczną drogę i tam się przebrali). Po uroczystości znowu przebrali się w dresy i nic nie mówiąc nikomu wrócili do domów.

      Tego samego dnia wieczorem obydwa nowo zawarte małżeństwa pierwszy raz spędziły noc razem we wspólnych łóżkach, po czym rano grzecznie poszły na zebranie strażnicy.

      Po strażnicy zebraniu zostali zawołani przez starszyznę do "pokoju zwierzeń" gdzie postawiono im pytania dotyczące "popełnionej przez nich niemoralności płciowej".

      Młodzi zgodnie z prawdą odpowiedzieli że o żadnej niemoralności nie ma mowy gdyż oni są od wczoraj małżeństwami. Starszyzna w szoku, zbiera szczękę z podłogi. Starsi zboru dostali przed oczy obydwa akty zawarcia małżeństwa i z wściekłości obydwa podarli. Młodzi w śmiech "to nic nie da, dokumenty można podrzeć, wyrobimy sobie duplikat, a od wczoraj jesteśmy małżeństwami i nic na to nie poradzicie".

      starszy płacze jak bóbr i pyta z wyrzutem: "Synu jak mogłeś nam to zrobić?!" a syn z ironią w głosie odpowiada "No cóż, proszę pana, mój ojciec nauczył mnie że trzeba przestrzegać prawa Jehowy; jeśli to pana interesuje to odpowiadam że zrobiłem to co zrobiłem kierując się miłością do mojej żony a przede wszystkim kierując się miłością do Jehowy."

      Starszego bardzo zabolało to "proszę pana".

      Na koniec zagadka - zgadnijcie co wykombinowała miejscowa starszyzna aby postawić młodym zarzuty i aby ich jednak upokorzyć.
    • Przez donadams
      Nie wiem czy to tylko moje zdanie, czy też Wy zauważyliście, że w ostatnim czasie jest coraz większy nacisk na pobieranie się w Panu. Co ciekawe, według moich obserwacji dotyczy to nie tylko literatury, która często porusza ten temat, ale wtracenia braci. Pisząc wtrącenia, mam na myśli to, że zarówno mówcy wspominają o tym w punktach nie związanych z tym tematem, jak również głosiciele odpowiadając na różne pytania lubią podkreślać ten temat.
       
      Zastanawiam się, czy to takie dobre posunięcie ze strony zboru. Znam pewne osoby, które podjęły decyzje o tym, żeby pobrać się nie wśród Świadków Jehowy i myślę sobie, że mają przechlapane. Myślę też, że nijak to się ma do tego, że ostatecznie podobno decyzje co do takiego kroku należy pozostawić danej osobie i później należy przejść nad tym do porządku. Wydaje mi się, że rycie mózgu w taki sposób tym wszystkim, którzy krok ten mają za sobą, wyjdzie wszystkim bokiem.
       
      Osoby, o których przed chwilą wspomniałem, mają naprawdę zryte sumienie. Część z nich w zasadzie reaguje tak po każdej wzmiance na zebraniu. Prawda jest taka, że niektórzy głosiciele nie zostawiają na takich ludziach suchej nitki.
       
      Zastanawia mnie też to, dlaczego do tej pory nikt nie wpadł na to, żeby za to nie wykluczać?
       
      Może ktoś z Was ma jakieś przemyślenia w tej materii.
    • Przez falafel
      Jako, że podczas studium Strażnicy robię wszystko byle nie skupiać się na analizowanym artykule rzuciłem okiem na następny artykuł i znalazłem fajnego kwiatka
       
      "Duchowy system obronny stopniowo przestaje reagować, gdy niestosowne pragnienia i rozmowy prowadzą do trzymania się za ręce, pocałunków, czułego dotykania się, namiętnych pieszczot i innych przejawów czułości, na które jest miejsce wyłącznie w obrębie małżeństwa. W końcu tych dwoje ‛daje się pociągnąć i usidlić przynęcie własnego pożądania’. Gdy pożądanie przybierze na sile, „rodzi grzech” — w tym wypadku niemoralność (Jak. 1:14, 15, Komentarz żydowski do Nowego Testamentu). Cóż za tragedia! Można byłoby jej uniknąć, gdyby takie osoby pozwoliły, aby Jehowa umocnił w nich szacunek dla świętości małżeństwa. Ale jak go rozwinąć?"
       
      Strażnica do studium styczeń 2015, artykuł "Niech Jehowa umacnia twoje małżeństwo i go strzeże"
       
      No więc "witki mi opadły". Cóż za tragedia, niemoralność spowodowana trzymaniem się za ręce! Niedługo nie będzie można zobaczyć wybranki przed śłubem.
       
      Zresztą i tak chyba nikt się tego nie trzyma i trzymać nie będzie...
    • Przez falafel
      Dosyć powszechne jest to, że ŚJ zawierają związki małżeńskie po pierwsze po krótki okresie spotykania się, a po drugie w młodym wieku. Co kieruje chęcią zawarcia małżeństwa tak szybko? Jakie są konsekwencje? Przede wszystkim jestem ciakwy opinii osób, które tak szybko zawierały małżeństwa - ich opinii
  • Popularny

  • Wpisy bloga